Picta Animalia
Wystawa odbywa się pod honorowym Patronatem Dyrektora RDLP w Poznaniu Kwiryna Napartego oraz Wielkopolskiego Związku Artystów Plastyków.
Ekspozycja jest odsłoną wystawy, która premierę miała w kwietniu w 2025 w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Poznaniu w prowadzonej przez Agnieszkę Mrowińską Galerii pod Arkadami. W lipcu mogliśmy zobaczyć ją w Wielkopolskim Parku Narodowym. Od listopada w Centrum Zarządzania Łęgami w Czeszewie w Nadleśnictwie Jarocin.
Zaproszenie na spacer z artystką.
Najprościej jak można: Wzięłam kilka kolorów farb i pędzelki. Rozejrzałam się, trochę podglądałam, oddychałam świeżym powietrzem i nic więcej. Tak właśnie powstał ten cykl.
Nie było rozważań o kolorze, poszukiwania rytmów ale tylko ruch i odpowiedni kierunek.
Raz w prawo a potem w lewo, góra, dół. W ostateczności powstał kolorowy zapis obrazu. Na końcu zdziwienie: Jak to się stało? Zwierzęta namalowane, różne takie: z lasu, wody, powietrza. Są jak kartki z kalendarza. Zobacz na własne oczy. JKP
Przechadzka po malarskich krainach
Pani Julia pisze: „Rozejrzałam się, trochę podglądałam, oddychałam świeżym powietrzem i nic więcej”. Trzy czasowniki z powyższego zdania są czynnościami oczywistymi, dostępnymi wszystkim. Tajemnica sztuki kryje się w tym przypadku w „i nic więcej”.
Pierwsze wrażenia przy obcowaniu z płótnami artystki to poczucie świeżości, swobody i lekkości. Obrazy ujmują nas swoją bezpośredniością i bezpretensjonalną pogodą. Są jak niewymuszony rytm spacerowej wędrówki przez świat przyrody. Wydaje się, że namalowane zostały w mgnieniu oka, bez uporczywych zmagań z kolorem i formą.
Żeby jednak powstały wyobrażenia o takim charakterze, potrzebne jest spełnienie przynajmniej dwóch warunków. Twórczyni bądź twórca muszą mieć zdolność bacznego i niezakłóconego widzenia. Po drugie, muszą mieć umiejętność kreowania obrazu, który nas nie rozprasza zbędnymi lub nieudolnymi fragmentami. Te zdolności niewątpliwie posiada pani Julia Kaczmarczyk-Piotrowska. Za prostotą i przystępnością wizerunków przyrody i zwierząt kryje się konsekwentna architektura obrazu, która składa się z koloru, kompozycji, rytmu i formy. Świat jej obrazów jest spójny, harmonijnie uporządkowany i zorganizowany. Widzimy to wyraźnie w takich obrazach jak „Król Lasu” z 2023 roku, „Słonie” z 2025 roku i „Zimowy” także z roku 2025. Artystyczne DNA i poetyka malarska artystki są w nich pełne siły i wyrazu. Bardzo ciekawe będzie dla widzów także porównanie obrazów z trzema jelonkami („Trzy” z 2014 i 2025 roku). Są do siebie podobne i jednocześnie mają nieco inną gęstość malarską. Nie mamy jednak żadnej wątpliwości, że wyszły spod tej samej ręki.
Julia Kaczmarczyk-Piotrowska podąża własnymi ścieżkami zarówno podczas rzeczywistych spacerów, jak i podczas przypatrywania się światu wokół nas. To artystka, która nie naśladuje innych prądów czy mód artystycznych. Ma pełne zaufanie do swoich wyborów i wypowiedzi na płótnie. Skromne „i nic więcej” okazuje się znaczyć „bardzo wiele”.
Dariusz Głowacki
Wystawa Julii Kaczmarczyk-Piotrowskiej w Wielkopolskim Parku Narodowym
Picta Animalia – odtwarzania nagrania | TVK Winogrady
Picta Animalia – wybór wersji nagrania | TVK Winogrady
Tekst do wystawy: dr Dariusz Głowacki.
Oprawa muzyczna Janusz Waściński.